Szykując się do podróży z małym dzieckiem bardzo ważną sprawą jest przygotowanie naszego środka lokomocji – samochodu – pod jej kątem. Rodzice którzy pierwszy raz wyjeżdżają gdzieś dalej ze swoim maluchem powinni sie przygotować, że ich piękne, zadbane, czyste auto, może w ciągu kiklku godzin zamienić się w pobojowisko – oczywiście dzięki niewinnemu małemu turyście :) Nie trzeba jednak realizowac tego czarnego scenariusza – trzeba się po prostu przygotować, bo uwerzcie – DZIECKO POTRAFI !!!

W tej chwili na rynku jest już sporo produktów przeznaczonych do tego, aby kilkugodzinny pobyt w czterech scianach na kółkach, wraz z małym dzieckiem nie oznaczał końca świata.
Rzecz, która bedzie bardzo Wam przydatna, to różnego rodzaju organizery na siedzenia samochodowe. Niezastąpione kieszonki pomogą nam uwolnić ręce. W organizer możemy odkładać napoje, chrupki, zabawki, czy też nasz telefon komórkowy, bez potrzeby szukania co chwilę wolnego miejsca na podłodze, siedzeniu, czy w jakiejś torbie. Dzięki takiemu organizerowi mamy wszystko pod ręką, a przy okazji nie podróżujemy obładowani z każdej strony zabawkami i różnymi innymi rzeczami, bo to przecież nic miłego…

Warto też pomyśleć o torbie z przegródkami, gdzie wszystko ma swoje miejsce, a chusteczki nie bedą nam się plątać z pampersami. Jeżeli chodzi o posiłki w samochodzie to warto mieć “na stanie” szczelnie, a przy tym łatwo zamykane kubeczki/butelki i pojemniki do posiłków. Uchroni to nas przed niechcianymi plamami, ale nie tylko. Warto wiedzieć, że dziecko podczas nużącej podróży z owego kubeczka/butelki nie tylko zamierza pić, ale takze lubi się nim bawić (czyt. potrząsać :-P ) byłoby więc fajnie, aby kubek posiadał szczelne zamknięcie, bo dlaczego mielibyśmy dzieciakowi zakazywać chwili radochy.
Podczas podróży wciąż się “tworzą” śmieci. Zazwyczaj mamy na śmieci przygotowany worek, który kula się gdzieś po podłodze samochodu. Ja polecam bardziej estetyczne rozwiązanie, a mianowicie specjalny kosz na smieci, czyli torbe do powieszenia na siedzenie.
Wyjeżdżając należy wyposażyć nasze auto w rolety/osłonki przeciwsłoneczne. Przez wzgląd na dziecko fajnie, żeby były kolorowe, np. z ulubionymi postaciami z bajek. Możemy je wykorzystać dwojako: oczywiście priorytetem jest tutaj ochrona od słońca /także w czasie snu/, ale możemy je wykorzystać także jako doskonały element zabawy. Opowiadanie hisorii (bajek) dotyczacych obrazka, czy odgadywanie i nazywanie postaci na niej widniejących to super pomysł na “zabicie czasu” i skupienie na czymś uwagi naszego urwisa :) .

Nie zawsze jednak jeździmy w podróże całą rodziną. Gdy planujemy wycieczke “rodzic+dziecko(dzieci)” polecam zakupienie dodatkowego lusterka wstecznego, dzięki któremu w kazdym momencie bedziemy mogli spojrzec na dziecko, a ono bedzie widziało nas.
Pomocne w “samotnej” podróży będą zabawki na pilota. Jest juz kilka fajnych tego typu zabawek samochodowych dla dziecka. Dla maluszków podróżujących obok kierowcy – do zamontowania przy zagłówku, oraz do przyczepienia na szybę – dla dzieci podróżujących na tylnim siedzeniu auta. Pilot pozwoli nam oczywiście na sterowanie zabawką podczas kierowania autem. Włączenie jej – gdy dziecko się nudzi, czy wyłączenie – kiedy uśnie.


Jak widać producenci starają się nam “umilać życie”, pomyśleli także o rodzinych samochodowych wyjazdach – a jak skorzystamy z tych dobrodziejstw? – zależy to już tylko od nas samych :)