Wakacje, lato, słońce – wszystko to sprawia ,że nasze dzieci chętniej spędzają swój czas aktywnie. Nic w tym złego, wręcz przeciwnie, lepiej “wygonić” malucha na rolki, czy deskorolkę, niż miałby siedzieć przy komputerze , czy oglądać bajki. Aktywny wypoczynek wiąże się jadnak z niebezpieczeństwem upadków, kontuzji itp. rzeczy, więc postarajmy się zrobić wszystko, aby je zminimalizować.
Dla małego skejta warto zakupić ochraniacze, bo nie warto łudzić sie zę własnie nasze dziecko obala teorię grawitacji. Na rolkach, wrotkach, łyżwach, czy deskorolce zawsze łatwo o upadek więc lepiej “ubrać” małego w kask, ochraniacze na kolana łokcie i nadgarstki. Następnym problemem jest widoczność na drodze, więc warto zainwestować w odblaski, nie tylko wtedy , kiedy mieszkamy z dala od miasta i dziecko wraca ze szkoły poboczem jezdni. Kurtka z odblaskami, czy błyszczące w ciemnościach buty sprawią, że nasze bawiące sie , biegające , grajace w piłkę czy jeżdżące na rolkach dziecko, będzie bardziej widoczne dla wszystkich kierowców (nie tylko nocą
). Kolejna ważną sprawą, niekoniecznie związaną z aktywnym wypoczynkiem jest, aby uczyć dziecko, jak ma sie zachowywać wobec zwierząt, zarówno tych w zoo, jak i tych swobodnie biegających np.psów. wpajaj dziecku: nie zaczepiaj, nie drażnij, nie patrz w oczy, nie wchodź na jego teren, nie uciekaj, nie wkładaj rączek, palców przez siatke, nie karm itp. Naucz także zachowania wobec bezpańskich psów – jezeli już zwierze podejdzie żeby dzieciak nie prowokował “bestii” do niepokojących zachowań. Każdy z nas wie, że pies nie powinien zrobić krzywdy osobie stojącej nieruchomo – stopy obok siebie, dłonie na szyi, łokcie przyciśnięte do piersi – i broń boże nie krzyczeć!
Wszystkie te rady są niby oczywiste, ale warto po takiej lekturze uzmysłowić sobie to, jak dużo zależy od nas – rodziców i jak niewiele trzeba, żeby zaoszczędzić naszym dzieciakom wielu nieprzyjemnych chwil.